Arsenal Londyn pokonał na Emirates Stadium beniaminka z Burnley 3:1 (1:0). Wynik otworzył w 34. minucie Cesc Fabregas po świetnym podaniu Samira Nasriego. Wyrównał Nugent po rozpoczęciu drugiej połowy i to było wszystko na co stać tego dnia przyjezdnych. Do siatki trafiali już tylko Kanonierzy, a konkretniej Walcott i Arshavin.
Zanim zabrzmiał pierwszy gwizdek w sobotnie popołudnie, piłkarze Arsenalu wybiegli na boisko w koszulkach z napisem \"Get well soon Aaron\". Aaron Ramsey miał odczuć, że ma oparcie w kolegach z zespołu.
Na boisku zdecydowanie lepiej prezentowali się gospodarze. Już w trzeciej minucie Fabregas posłał prostopadłe podanie do Bendtnera. Duńczyk znalazł się w stuprocentowej sytuacji którą zmarnował. Drugiej okazji londyńczycy już nie zmarnowali, aczkolwiek zanim udało się ją stworzyć, minęło blisko pół godziny. Nasri przejął piłkę na szesnastym metrze i błyskawicznym podaniem uruchomił Fabregasa. Hiszpan dopełnił formalności trafiając do siatki.
Chwilę później kapitan The Gunners opuścił boisko, a w jego miejsce wszedł Abou Diaby. O tym, czy przyczyną zmiany była kontuzja hiszpańskiego rozgrywającego, na razie nie wiadomo. Do końca pierwszej połowy wynik pozostał ten sam.
Po zmianie stron dwie świetne okazje zmarnował Bendtner co zemściło się już w 50. minucie. David Nugent nie zmarnował sytuacji sam na sam z Almunią. Jednak już dziewięć minut później Arsenal ponownie wyszedł na prowadzenie. Indywidualną akcję przeprowadził Theo Walcott. Skrzydłowy gospodarzy minął trzech obrońców i mocnym strzałem pokonał bramkarza rywali.
Podopieczni Arsene Wengera szanowali od tego momentu piłkę i podwyższyli prowadzenie w ostatnich sekundach. Wprowadzony w drugiej połowie Arshavin wykorzystał niefrasobliwość obrońców Burnley i ustalił wynik na 3:1.
Arsenal Londyn - Burnley 3:1 (1:0)
1:0 Fabregas 34\'
1:1 Nugent 50\'
2:1 Walcott 60\'
3:1 Arshavin 90\'
Źródło: anglia.goal.pl![]() | Arsenal Londyn vs. Burnley Data: 06 marca 2010 Godzina: 16:00 Stadion: Emirates Stadium Rozgrywki: Premier League |